Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie

Publikacje

publikacje.jpg

 

 

 

Zapraszamy do lektury artykułów prasowych  dotyczących spraw związanych z funkcjonowaniem Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie.



Powodzianie z Bobowej dostali nowiutkie domy Drukuj
piątek, 09 grudnia 2011 10:41

gazetakrakowska.gif

Polska The Times | Gazeta Krakowska

Dziewięć rodzin z gminy Bobowa w powiecie gorlickim, poszkodowanych w wyniku powodzi w czerwcu 2010 r., odebrało w poniedziałek w Siedliskach klucze do nowych domów.

To było prawdziwe święto dla ludzi, którzy stracili cały swój dobytek pod zwałami osuwisk. Podkreślali, że nie pozostawiono ich bez pomocy i dotrzymano obietnicy zakończenia budowy jeszcze w tym roku, tak by święta Bożego Narodzenia mogli spędzić we własnym domu.

- Pamiętam doskonale. To był 5 czerwca. Było przedpołudnie, gdy po szalejącej w nocy burzy poszedłem do sąsiadów pomóc ratować ich dobytek. Wróciłem przemoczony na obiad i wtedy córka zauważyła pęknięcie na ścianie naszego ndomu - zwierza się Paweł Dyl, mieszkaniec Bobowej, którego rodzina straciła ośmioletni dom o powierzchni 200 metrów kwadratowych.

Pan Paweł wspomina, że czym prędzej wziął kredkę i zaznaczył linię na pęknięciu. Nie minęło 15 minut, a szczelina była już widoczna w poprzek całej ściany. Nie było czasu, Dylowie wzięli dokumenty, spakowali trójkę dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie pół roku, i czym prędzej przenieśli się do domu dziadka.

- Z minuty na minutę my z dziećmi i rodzice straciliśmy dobytek trzech pokoleń - dom, który został wyceniony na 570 tysięcy złotych. Kilkadziesiąt minut później i w domu dziadka zaczęło być niebezpiecznie. Najpierw nie domknęły się drzwi, potem zaczął pękać piec kaflowy, dalej ściany, więc i stamtąd trzeba było uciekać - opowiada mieszkaniec Bobowej.

- Przez ponad rok wynajmowaliśmy mieszkanie, ale teraz już żyjemy przeprowadzką do nowego domu. Zamówiliśmy meble, kompletujemy sprzęty, dzieci z utęsknieniem czekają na swoje pokoje - dodaje.

W ramach odbudowy dziewięciu domów dla osób, które straciły swój dobytek, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało 3,7 mln zł, resztę - 625 tys. zł - dopłaciła gmina. Budowa rozpoczęła się 15 maja tego roku w systemie "Zaprojektuj i wybuduj".

Domy mają różną powierzchnię: od 42 do 100 mkw., w zależności od tego, jak duży budynek rodzina utraciła. Każdy posiada wszystkie media, instalację CO. Przy domach są podjazdy i chodniki z kostki brukowej. Siedem z nich powstało na działkach gminnych w Siedliskach, dwa, zgodnie z wolą przyszłych właścicieli - w sąsiednich Wilczyskach.

- Dziś obchodzicie w Bobowej święto międzyludzkiej solidarności, solidarności w trudnych chwilach. Mówi się, że czas goi rany. Życzę wam, by pamięć o traumie minęła przy wigilijnym stole - mówił podczas przekazania kluczy do nowych domów wojewoda małopolski Stanisław Kracik.

Nowe domy dla ofiar osuwisk są już gotowe także w Lanckoronie (pow. wadowicki). We wtorek o godz. 12 władze gminy zaprezentują pierwsze z trzech powstających tam osiedli: Słoneczne Tarasy. Klucze zostaną wręczone nieco później, ponieważ jeszcze trwają formalności związane z odbiorem nowych domów. Wójt Zofia Oszacka zapewnia jednak, że mieszkańcy trzech nowych osiedli w Lanckoronie wprowadzą się jeszcze w tym roku. Zamieszka tam 20 rodzin - w sumie ok. 150 osób.

 
Nie ma zagrożenia powodziowego Drukuj
wtorek, 23 lutego 2010 08:51

dziennikpolski.gif

Dziennik Polski | Proszowice | 23.02.2010r.

Jak zapewniają meteorolodzy i straż pożarna, w ciągu kilku kolejnych dni nie powinna nam grozić powódź na terenie powiatu.

W weekend strażacy interweniowali zaledwie dwa razy, wypompowując wodę z piwnic w gminie Proszowice. - Choć temperatura w ciągu dnia utrzymuje się powyżej zera, to jednak w nocy mamy przymrozki. Dlatego sytuacja hydrologiczna jest stabilna - mówi Dariusz Karpiński, dyżurny operacyjny powiatu. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji cały czas prowadzi monitoring działań przeciwpowodziowych. Jak informuje, sytuacja w całym kraju jest stabilna i obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia powodziowego. Synoptycy zakładają, że taki stan będzie się utrzymywał przez najbliższe dni.

(KL)

 
Pomogły pieniądze od marszałka Drukuj
piątek, 02 października 2009 08:48

dziennikpolski.gif

Dziennik Polski | Brzesko 02.10.2009r.

Szczurowa

Trwa remont remizy strażackiej w Szczurowej.

Z dotacji otrzymanej od samorządu województwa oraz środków budżetu Gminy Szczurowa wymienione zostaną okna, drzwi zmodernizowana będzie kotłownia, zaplanowano wymianę pieca centralnego ogrzewania z podgrzewaczem, remont zaplecza kuchennego wraz z położeniem płytek ceramicznych oraz malowanie wszystkich pomieszczeń i cyklinowanie parkietu. - Jednostka OSP w Szczurowej pod względem ilości wyjazdów do akcji i skuteczności działania strażaków ratowników należy do najlepszych w powiecie. Remont remizy w Szczurowej jest przede wszystkim dowodem uznania, szczególnie dla strażaków wyjeżdżających do każdej akcji pożarowej, powodziowej, drogowej, itp., dla których lepsze warunki lokalowe remizy są bardzo ważne. W przyszłości w miarę ogłaszania konkursów samorząd będzie występował o środki na remonty kolejnych remiz strażackich - zapewnia wójt Szczurowej, Marian Zalewski.

(MIR)

 
Tydzień w krakowskiej polityce Drukuj
poniedziałek, 07 września 2009 08:03

dziennikpolski.gif

Dziennik Polski | Kraków 05.09.2009r.

Marszałek Małopolski Marek Nawara wraca do gry. I nie tylko dlatego, że po kilku miesiącach wreszcie opuścił szpital. Jego sejmikowe zaplecze Wspólnota Małopolska może powiększyć się o dwie osoby.

Wprawdzie oficjalnych pism w tej sprawie ciągle w Kancelarii Sejmiku nie ma, ale w sejmikowych kuluarach aż huczy, że Maria Malinowska, do tej pory radna Prawa i Sprawiedliwości, oraz Stanisław Dębski, radny Ligi Polskich Rodzin, staną się członkami Wspólnoty Małopolskiej. Gdyby tak się stało, to klub radnych Wspólnoty miałby siedmioro członków, co oznaczałoby jego wzmocnienie w relacjach z koalicjantami - Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym.

Pozostaje jednak pytanie, na ile obecne poszerzenie klubu Wspólnoty Małopolskiej może przełożyć się na pozycję tego ugrupowania przed przyszłorocznymi wyborami do sejmiku. Samodzielny start Wspólnoty, nawet z liderem Markiem Nawarą, to duże ryzyko, że nie uda się jej przekroczyć progu wyborczego. A nawet jeśli ten próg zostanie przekroczony, to kilka zdobytych miejsc w sejmiku raczej nie zapewni Markowi Nawarze utrzymania się na stanowisku marszałka województwa.

Taką pewność Wspólnota Małopolska miałaby, gdyby wystartowała razem z Prawem i Sprawiedliwością. Wszelkie dotychczasowe wyniki wyborów wskazują na to, że takie połączenie dałoby tym ugrupowaniom samodzielne rządy w województwie. Tyle tylko że już raz PiS i Wspólnota Małopolska poszły razem do wyborów, Marek Nawara został marszałkiem, ale szybko zmienił koalicjanta na PO (czego pewnie nierzadko żałuje), a PiS, które zamierzało go wcześniej odwołać, musiało przesiąść się do ław opozycji. A w szeregach PiS jeszcze trudniej będzie zapomnieć zmianę frontu, gdy będą z nich podbierani kolejni radni. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie, że wspólny komitet wyborczy stworzą PO i Wspólnota, bo część działaczy Platformy - gdyby tylko miała możliwość - odwołałaby marszałka Nawarę dawno temu.

Strategię Wspólnoty na przyszłoroczne wybory może też skomplikować zamieszanie wokół dyrektora Urzędu Marszałkowskiego (powołanego przecież przez obecnego marszałka). Wątpliwości decyzji podejmowanych w sprawie remontu w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej przez dyrektora urzędu, także wtedy, gdy był jeszcze dyrektorem biblioteki, jest coraz więcej, ale raczej trudno spodziewać się szybkiego ich wyjaśnienia. Zapewne wątki związane z dużymi kosztami remontu, zakupem przez dyrektora mieszkania w firmie, która remont wykonała, czy tajemniczym schowaniem w urzędowych archiwach pisma do rzecznika dyscypliny finansów publicznych zostaną wyciągnięte w trakcie kampanii wyborczej.

 Grzegorz Skowron

 



MZMiUW PUBLIKACJE

Valid XHTML 1.0 Transitional